Czy testosteron chroni serce?

lek. Wiktoria Dybizbańska

Terapia Testosteronem i równowaga hormonalna

Testosteron – najważniejszy męski hormon płciowy – odgrywa złożoną rolę w zdrowiu układu sercowo-naczyniowego. Chociaż przez lata uważano, że jego wysoki poziom zwiększa ryzyko chorób serca u mężczyzn, najnowsze badania wskazują na paradoksalne zależności: zarówno niedobór, jak i nadmiar mogą nieść implikacje kardiologiczne. Analiza mechanizmów fizjologicznych, badań klinicznych i długoterminowych obserwacji pozwala lepiej zrozumieć tę relację.

Testosteron – czy rzeczywiście wpływa na serce?

Testosteron oddziałuje na układ sercowo-naczyniowy przede wszystkim poprzez receptory androgenowe, które znajdują się w kardiomiocytach, śródbłonku naczyniowym oraz w mięśniach gładkich tętnic. Aktywacja tych receptorów wywołuje szereg efektów korzystnych dla pracy serca i naczyń. Jednym z nich jest wazodylatacja, związana ze zwiększoną produkcją tlenku azotu, co prowadzi do rozluźnienia śródbłonka i poprawy przepływu krwi. Testosteron reguluje także metabolizm – zmniejsza oporność na insulinę, ogranicza magazynowanie tłuszczu trzewnego i poprawia profil lipidowy, co ma istotne znaczenie w prewencji miażdżycy. Dodatkowo wpływa na rytm serca, skracając odstęp QT w kardiomiocytach, co potencjalnie redukuje ryzyko arytmii komorowych.

Należy jednak pamiętać, że w stanach ostrych, takich jak zawał mięśnia sercowego, testosteron może mieć działanie niekorzystne. Badania na modelach zwierzęcych wykazały, że samce z wysokim poziomem hormonu po zawale charakteryzują się wyższym stężeniem neutrofili i większym uszkodzeniem mięśnia sercowego niż samice. Mechanizm ten wiąże się z nasileniem reakcji zapalnej poprzez aktywację interleukin prozapalnych, między innymi IL-6.

Ryzyko chorób sercowo – naczyniowych a niedobór testosteronu
Coraz więcej dowodów wskazuje również na to, że niedobór testosteronu może być niezależnym czynnikiem ryzyka sercowo-naczyniowego. Metaanaliza obejmująca 24 tysiące mężczyzn przeprowadzona na University of Western Australia pokazała, że stężenie hormonu poniżej 5,3 nmol/l wiąże się ze wzrostem ryzyka zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych aż o 40%. U pacjentów z potwierdzonym hipogonadyzmem obserwuje się ponadto dwukrotnie większe ryzyko wystąpienia choroby wieńcowej, gorsze rokowanie w przebiegu niewydolności serca – gdzie niski poziom testosteronu koreluje z wyższą śmiertelnością – oraz częstsze występowanie zespołu metabolicznego, którego charakterystycznymi elementami są otyłość brzuszna i insulinooporność przyspieszające rozwój miażdżycy.

Terapia zastępcza testosteronem – dlaczego jest skuteczna?

Kontrowersje wokół terapii zastępczej testosteronem nasiliły się po publikacjach z 2013 roku, w których sugerowano zwiększone ryzyko zawału i udaru u mężczyzn stosujących hormony. Przełom przyniosło jednak badanie TRAVERSE, opublikowane w 2023 roku przez Cleveland Clinic. Objęło ono 5246 mężczyzn z hipogonadyzmem i wysokim ryzykiem sercowo-naczyniowym, obserwowanych przez 33 miesiące. Wyniki wykazały, że stosowanie żelu z testosteronem nie wiązało się z istotnym wzrostem incydentów sercowych, takich jak zawał, udar czy zgon sercowy, w porównaniu z grupą placebo.

Zastosowanie TRT niesie jednak zarówno korzyści, jak i pewne ryzyka. Do pozytywnych efektów należy poprawa funkcji seksualnych, zmniejszenie masy tłuszczowej oraz redukcja niedokrwistości. Jednocześnie terapia może zwiększać ryzyko migotania przedsionków o około 18%, a u pacjentów z przebytą zakrzepicą częściej obserwuje się zatorowość płucną czy ostrą niewydolność nerek. Ważne są również różnice w formie podawania – iniekcje testosteronu wiązały się z wyższym o 26% ryzykiem zdarzeń sercowych niż preparaty w postaci żelu lub plastrów.

Badania prowadzone na Uniwersytecie w Göteborgu pokazały także, że różnice płciowe w poziomie testosteronu mogą tłumaczyć cięższy przebieg zawału u mężczyzn. Wyższe, nawet 10–15-krotnie w porównaniu z kobietami, stężenia tego hormonu sprzyjają silniejszej rekrutacji neutrofili i pogłębiają uszkodzenie niedokrwionej tkanki, co znajduje odzwierciedlenie w większym obszarze martwicy ocenianym na podstawie troponiny I. Eksperymentalne blokowanie receptorów interleukiny-6, na przykład przy użyciu tocilizumabu, zmniejszało rozległość zawału, zwłaszcza u mężczyzn, co sugeruje możliwość wprowadzenia nowych, ukierunkowanych na płeć terapii.

Profilaktyka – czyli o skuteczności terapii testosteronem

W profilaktyce pierwotnej największe znaczenie ma utrzymanie fizjologicznego poziomu testosteronu, jednak suplementacja bez wskazań medycznych nie jest zalecana. O wiele większe znaczenie mają naturalne strategie, takie jak redukcja masy ciała o 7–10%, która poprawia wrażliwość insulinową i zwiększa stężenie testosteronu o 15–20%. Podobny efekt przynosi regularny trening oporowy wykonywany trzy razy w tygodniu, prowadzący do wzrostu poziomu hormonu o 8–12% i zmniejszenia ilości tkanki tłuszczowej trzewnej. Równie istotne są higiena snu i właściwe zarządzanie stresem, ponieważ kortyzol hamuje syntezę testosteronu, a przewlekły niedobór snu zaburza jego dobowy rytm wydzielania.

Badania kliniczne wskazują, że TRT powinni rozważyć mężczyźni z objawowym hipogonadyzmem i potwierdzonym laboratoryjnie niedoborem testosteronu – w tej grupie terapia poprawia jakość życia i nie zwiększa istotnie ryzyka sercowego u pacjentów z niskim lub umiarkowanym ryzykiem. Odmienna sytuacja dotyczy osób po zawale lub z niewydolnością serca, u których konieczna jest indywidualna ocena, a w ostrej fazie choroby rozważa się nawet czasowe obniżenie poziomu testosteronu. U mężczyzn powyżej 45. roku życia z czynnikami ryzyka sercowo-naczyniowego przed rozpoczęciem leczenia zaleca się badanie zawartości wapnia w tętnicach wieńcowych (CAC), co pozwala precyzyjniej ocenić ryzyko.

Paradoks testosteronu polega na tym, że podczas gdy jego fizjologiczne stężenie działa kardioprotekcyjnie – poprawiając funkcję śródbłonka i metabolizm glukozy – to zarówno nagły wzrost, na przykład po iniekcjach, jak i gwałtowny spadek mogą destabilizować układ sercowo-naczyniowy. Podsumowując, testosteron nie jest ani jednoznacznym protektorem, ani wrogiem serca, a jego rola zależy od kontekstu klinicznego. Dalsze badania powinny pozwolić wypracować optymalne strategie terapeutyczne dostosowane do płci, wieku oraz profilu metabolicznego pacjentów.

Sprawdź czy masz objawy,
które kwalifikują Cię do terapii
Poznaj
 nasz
 zespół